Drukuj

Sztuka jak szybki pojazd

Wywiady: Redakcja
Małgorzata Sikorska
Małgorzata Sikorska
Zaczęłam widzieć wewnętrzne obrazy. Zanim je narysowałam, już je widziałam w swoim wnętrzu - mówi Małgorzata Sikorska, siedlecka rysowniczka. O jej twórczości i godzeniu macierzyństwa z pracą artystyczną rozmawia Agnieszka Janiszewska.

A.J.: Jak Pani ocenia czas poświęcony na wychowanie dzieci?
M.S.:
Tak naprawdę nigdy nie byłam pogodzona z tym, że nie mogę realizować swojej pasji. Wcale nie czuję, by macierzyństwo dodało mi jakiejś wewnętrznej siły. Fakt, że musiałam na jakiś czas odłożyć sztukę, sprawił, iż stałam się automatem skupionym na codziennych czynnościach - pranie, gotowanie, prasowanie, spacery...

Czy dzieci znają Pani odczucia?
Tak, jestem szczera w stosunku do nich. Córka nawet się na mnie obraziła, bo podczas pewnej rozmowy odradzałam jej macierzyństwo. Zrobiłam to szczerze. Wiem, jakie to trudne, jako matka chcę dla swojego dziecka jak najlepiej. Ale ona zupełnie mnie nie zrozumiała. Powied
Autorka: Małgorzata Sikorska
Autorka: Małgorzata Sikorska
ziała, że jestem złą matką.

Co w takim razie Pani sądzi o akcjach promujących macierzyństwo?
Każda kobieta najlepiej wie, do czego jest stworzona. Jeśli któraś czuje, że chce mieć dzieci, to powinna je mieć i być szczęśliwa.

Rozdziela Pani twórczość na kobiecą i męską?
Oczywiście! Kobiety rysują i malują inaczej. U mężczyzn liczy się silne "uderzenie". W dodatku mają inne charaktery. Nie przejmują się krytyką, idą do przodu.

Mają łatwiejszą drogę kariery?
To nie kwestia płci, ale osobowości. Z karierą nie mają problemu kobiety, które idą w świat męski odważnie, są krytykowane, ale się nie zrażają i prą dalej. Najgorzej, kiedy taka albo obrazi się na jakąś krytyczną uwagę, albo, jeśli ją pominą, to machnie ręką, rezygnuje.

Jest jakaś recepta na zrobienie kariery artystycznej?
Trzeba wyczuć, co się liczy. Na świecie jest kilka ośrodków, które wyznaczają trendy. Są jak szyb
Rys: Małgorzata Sikorska
Rys: Małgorzata Sikorska
ki samochód. Nie zdążysz wsiąść - nie ma ciebie.

Nie ma miejsca na indywidualizm?
Nie. Kiedy byłam w liceum plastycznym, liczył się minimal art i trzeba było tak tworzyć. Inna sztuka nie miała szans. Mój profesor Mikołaj Smoczyński tworzył w tym stylu, choć wcale nie był jego zwolennikiem. Robił tak, bo chciał być na fali. To powoduje utratę różnorodności. Tylko garść artystów jest na górze, kręci się wokół wystaw i konkursów.

Jak Pani myśli, czego oczekują uczniowie od swoich nauczycieli, jeśli chodzi o lekcje sztuki?
Wydaje mi się, że czekają na to, że ktoś odkryje w nich talent i zaangażuje się w ich rozwój. Często wygląda to tak, że nauczycielka zadaje temat i to wszystko. Oni chcą większego zainteresowania.

Pracowała Pani w Podlaskiej Szkole Artystycznej i uczyła sztuki w siedleckich liceach ogólnokształcących. Jak Pani ocenia edukację w tej dziedzinie?
Nie zastanawiam się nad tym. Od jakiego
Rys: Małgorzata Sikorska
Rys: Małgorzata Sikorska
ś czasu nie uczę. Powiedzieli mi, że jest dla mnie za mało godzin na lekcje sztuki i mam zrobić geografię. Nie poszłam na to, więc straciłam pracę. Trudno. Jeśli chodzi o finanse i pracę, najlepiej by było, gdyby artyści byli bogaci z domu. Powinni mieć majątek i skupiać się tylko na swojej pracy.

A jeśli życie ich tak nie rozpieszcza?
Powinny być stypendia, ale w takiej wysokości, aby wystarczały na przeżycie. Na Zachodzie to funkcjonuje bardzo dobrze. Są galerie i podpisują umowę z artystą. Ten od razu dostaje pieniądze i ma za co zakupić materiały oraz się utrzymać. Tak wygląda normalne życie. Korzystała Pani z pomocy siedleckich władz, jeśli chodzi o twórczość? Mam za sobą pewne doświadczenia. Ale pieniądze oferowane przez nasz Urząd Miasta są za małe, za to nie da się nic zrobić. Więc więcej nie składałam już żadnych wniosków.

Jesienią miała Pani wystawę w siedleckim muzeum. Czy planuje Pani jakieś kolej
Rys: Małgorzata Sikorska
Rys: Małgorzata Sikorska
ne wystawy? Może poza Siedlcami?

W tej chwili niestety nie. Cały czas zajęta jestem rysowaniem, nigdzie nie wyjeżdżam. Skupiam się na własnej pracy i rozwoju. Znajomi mówią, że moje rysunki mają niepowtarzalny styl i to mnie bardzo cieszy.









strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.050 sekund