Drukuj

Siedleckie dzieciństwo wielkiej uczonej

Literatura: Artur Ziontek
Okładka książki Transe - traumy - transgresje
Okładka książki Transe - traumy - transgresje
Maria Janion to niewątpliwie jedna z najwybitniejszych postaci polskiej humanistyki. Jej ukazujące się od ponad 60 lat prace stanowią w swej znakomitej większości kamienie milowe w poznawaniu naszej przeszłości kulturowej, a zwłaszcza literackiej. Jedna z jej ostatnich książek Niesamowita słowiańszczyzna (2006), odszukująca w polskich tekstach kultury pozostałości pierwotnej kultury słowiańskiej, jest wydarzeniem na miarę prac Aleksandra Brücknera z początku XX w.

Kilka tygodni temu na rynku księgarskim ukazał się tom rozmów z uczoną, zatytułowany Janion. Transe - traumy - transgresje. Rozmowy przeprowadziła Kazimiera Szczuka - uczennica i wychowanka prof. Janion. Bliskie relacje i serdeczność, jakie łączą rozmówczynie, pozwoliły na swobodny tok wyprawy w odmęty trudnego dzieciństwa przed - i szkolnego, problemów z nauką, doświadczeń wojennych, w końcu studiów, fascynacji marksizmem i zwiedzenia socjalistyczną ułudą, aż po czas pracy w IBL PAN, Uniwersytecie Gdańskim oraz prowadzonych tam legendarnych seminariów Transgresje, kończąc na opowieści o marcu 1968 r. Obok kwestii - tak to ujmijmy - biografii naukowej pojawiają się także elementy osobiste, niekiedy wręcz bardzo intymne: trauma dzieciństwa powodowana alkoholizmem ojca, miłosne inicjacje...

Warto dla lokalnego czytelnika uwypuklić także wątek siedlecki w biografii uczonej. Otóż za sprawą zawirowań rodzinnych mała Misia - jak ją zwano - 6 lat swego dzieciństwa spędziła właśnie w Siedlcach u swej ciotki. Tutaj też chodziła do szkoły. Nie da się z tekstu precyzyjnie wywnioskować, gdzie dokładnie mieszkała ciotka. Niemniej świetnie pokazany jest klimat życia kamienicy, a właściwie podwórka i okolicznych ulic. Wszak - jak to sama podkreśla Janion - uczestniczyła w "bandzie" (w ramach jej "działalności" pojawiły się również drobne zatargi z prawem) i była dzieckiem niezbyt grzecznym. I choć nie jest to okres, który uczona zalicza do najlepszych, to jednak - przynajmniej dla regionalistów - stanowi on ciekawy element historii miasta. Ubarwia go jedno zdjęcie przedstawiające Misię z ciotką na tle pałacu Ogińskich.

Książka godna polecenia wszystkim. Problem mogą mieć entuzjaści Janion jako uczonej, którzy może niekoniecznie chcieliby poznawać aż tak dalekie intymności.

strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.035 sekund