Drukuj

Pozdrowienia z Badylandii

Wywiady: AJ
Przemek
Przemek "Badyl" Badowski
"Badyl", czyli Przemek Badowski-Małyszka jest rysownikiem, karykaturzystą oraz felietonistą w miesięczniku "Kultura". Publikuje od 1992 roku. Przede wszystkim w prasie kontrkulturowej, ale nie stronił również od ogólnopolskich czy regionalnych gazet. Niemalże 20 lat temu ukazał się jego autorski zbiorek "Koktayl" oraz "Nie bajki" z jego ilustracjami. W lutym rysunki "Badyla" zagoszczą w Galerii Kultura.

Agnieszka Janiszewska: Jakie były początki twojego zainteresowania komiksem?
Przemek "Badyl" Badowski: Pewnie podobne do moich rówieśników. W kioskach był "Kapitan Żbik", "Tytus, Romek i A'Tomek", "Kajko i Kokosz". Standard dziecięcych lektur późnego PRL-u. Sam zacząłem dość szybko coś gryzmolić, gdy jeszcze nie umiałem pisać - z lenistwa chyba, było to prostsze od pisania.

Co czytałeś w dzieciństwie?
W dzieciństwie mało czytałem i dziś staram się czytać jeszcze mniej, bo się boję o oczy. Owszem, trzymam w domu parę tysięcy książek, ale tylko dlatego, że celuloza jest świetnym izolatorem - cieplej jest mi dzięki temu. No i robi wrażenie na gościach.

Jakie tematy szczególnie cię inspirują?
Inspiracje? Bywały różne. Najpierw prasa lokalna - bo mając np. 16 lat fajnie było zobaczyć swój rysunek na łamach. Później scena niezależna hc/punk z fanzinami, całym bogactwem idei DIY - to było rewelacyjne i mocno na mnie wpłynęło. I dziś czasem, gdy doskwiera codzienność, rysunek bywa dobrą odskocznią. Tematyka? No, nie chcę o tym mówić - te moje bazgroły chyba są odpowiedzią.

Co dobrego wydarzyło się w komiksie polskim w ostatnich latach?
Nie mam zielonego pojęcia. Rok temu co prawda miałem wystawę na poznańskim festiwalu komiksu "Ligatura". Gdybym wiedział, że zadasz mi takie pytanie - może wtedy jakoś bardziej zainteresowałbym się innymi wystawami. Niestety, postawiłem na integrację.

Część osób kojarzy komiks z literaturą dziecięcą...
Ja nie mam nic przeciwko. Lubię książki dla dzieci, zwłaszcza te, które wyszły spod ręki Stefana Themersona. Zresztą świat dziecięcy jest zdecydowanie fajniejszy od tego patosu i nudy dorosłych.

Planujesz coś specjalnego na wernisaż swojej wystawy w Galerii Kultura?
To będzie moja trzecia wystawa w Siedlcach. Pierwszą, w kawiarni "Satelitarna" w 2000 roku, zdjął jakiś ksiądz już po dwóch dniach. Na wernisażu drugiej, w "Krowie na Golasa" w 2008 roku, interweniowała policja i ktoś oberwał paralizatorem. Dlatego tę najbliższą, dla odmiany, planuję przeprowadzić spokojnie. No właśnie... macie tam gaśnicę?
strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.003 sekund