Drukuj

Samochód - scena - hotel - knajpa, czyli trasa koncertowa.

Wywiady: Agnieszka Janiszewska
Łukasz Gorczyca
Łukasz Gorczyca
Rozmowa z Łukaszem Gorczycą, którego usłyszeć będzie można na koncercie z Robem Tognonim.

Łukasz Gorczyca jest basistą i kompozytorem. Współpracuje z najwybitniejszymi i najbardziej charyzmatycznymi muzykami polskimi i zagranicznymi. Koncertował i nagrywał w większości krajów Europy, USA i Azji z takimi artystami, jak m.in. Wheatbread Johnson, Griff Hamlin, Patsy Gamble, Barry Richman, Alvon Johnson, Keith Thompson, Risto Toppola, Terry Man, Chuck Frazier, Kellie Rucker, Billy Hamilton, Chaz de Paolo, Alex Rossi, Grainne Duffy, Ian Sands Blues Band, Krissy Matthews, Dave Ellis Blues Band, Andy Egert, Janet Robin, Wojciech Korda, Leon Hendrix, Noel Coutts.

Agnieszka Janiszewska: Nie pierwszy raz grasz w Chodowie. Na poprzednich koncertach towarzyszyłeś Jackowi Moorowi i Benowi Prevo - teraz Robowi Tognoniemu. Jak gra się bluesa w wiejskim ośrodku kultury?
Łukasz Gorczyca: Miejsce nie ma znaczenia, liczy się publiczność, a na wschodzie naszej „biednej ojczyzny” żyją ludzie cechujący się wielką uprzejmością i gościnnością.

Rob Tognoni nie pierwszy raz koncertuje w Polsce. Czy w poprzednich trasach również mu towarzyszyłeś?
Tak, nieprzerwanie od 2006 roku.

Patrząc na listę muzyków, z którymi przyszło Ci grać w ogólnopolskich trasach, nie sposób nie ulec uczuciu podziwu. Międzynarodowe i uznane grono. Jak udało Ci się to osiągnąć? Kto wychodzi z propozycją?
Myślę, że to nie jest kwestia typu „udało się”. To tak naprawdę ciężka praca i konsekwentne dążenie do celu. Oczywiście kiedyś z propozycją wychodziłem ja. Teraz role się odwróciły. Koncertujemy najczęściej w Polsce, ale każdego roku około dwudziestu procent koncertów to trasy zagraniczne. Głównie w Europie, ale są wyjazdy dalsze, jak np. do USA czy do Chin.

Koncertując z wieloma zagranicznymi artystami, czujesz się wyróżniony? Czy może jesteś bardziej tłem dla „zagranicznej gwiazdy”?
Na to pytanie odpowiem pół żartem, pół serio, słowami mojego przyjaciela: za role drugoplanowe też przyznawane są Oskary.

Trasa z artystą z zagranicy to tylko koncerty czy również pokazywanie Polski? Czujesz się trochę takim muzycznym „pilotem wycieczki”?
Nie, albo raczej - już nie. Oczywiście, odpowiadam na pytania i staram się przedstawić nasz kraj w jak najbardziej pozytywnym świetle, ale nie chodzimy razem do ZOO i muzeów.

Co zagranicznym muzykom najbardziej się w Polsce podoba, a co ich dziwi?
Myślę, że najbardziej lubią niezdrową polską kuchnię. W gruncie rzeczy jednak (generalizując) serwis w restauracjach znacznie odbiega od standardów światowych i zawsze musimy im tłumaczyć jakieś idiotyzmy w stylu: „dlaczego jajecznicy nie da się zrobić z dwóch jaj, tylko trzeba z trzech, bo tak jest w komputerze”. Jest to nagminne. A ponieważ trasa koncertowa to samochód - scena - hotel - knajpa, wygląda to tak, a nie inaczej.
strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.009 sekund