Drukuj

Nie chodzi o reklamę

Wywiady: Małgorzata Góral
Marlena Czajkowska (foto Piotr Tołwiński)
Marlena Czajkowska (foto Piotr Tołwiński)
Kandydatka do kolejnej rozmowy z cyklu "FIRMA PRZYJAZNA KULTURZE" to osoba od lat współpracująca z siedleckimi artystami.Ten nierozerwalny związek cementuje sklep prowadzony przez Panią Marlenę Czajkowską.

Na siedleckim rynku istnieje od dawna. Jest miejscem zaopatrzenia tutejszych artystów, ale to też miejsce spotkań. Niepozornie wyglądający
sklep dla plastyków "Maxi-Art" z całą pewnością można określić jako firmę przyjazną kulturze. Z jego właścicielką Marleną Czajkowską na temat wspierania lokalnych inicjatyw rozmawia Małgorzata Góral.


"Maxi-Art" angażuje się w organizację różnych wydarzeń kulturalnych. Jakie zatem mogą liczyć na Państwa przychylność?
Z pewnością te, które możemy wesprzeć produktami znajdującymi się w naszym sklepie. Do takich zaliczają się wystawy malarstwa, fotografii, ale też konkursy związane z tymi dziedzinami. Na pewno też chętnie wspomożemy wydarzenia nieszablonowe, ciekawe i twórcze, ale jednocześnie takie, które nie mogłyby powstać bez pomocy.

Jakie płynące z takiego wsparcia korzyści może odczuć Pani firma?
Pomagam komuś w zrobieniu czegoś, co jest jego pasją i czym będzie się mógł podzielić z innymi, więc skorzysta na tym wiele osób. Nasza firma wspiera działania kulturalne, a ich wartość społeczna jest nie do przecenienia. Czujemy się więc w pewien sposób współtwórcami kultury, a to daje satysfakcję.

Bycie sponsorem jest powszechnie kojarzone jako działanie marketingowe. Czy widzi Pani w tym dobrą reklamę?
Z pewnością dla wielu taka promocja jest korzystna wizerunkowo. Dla mnie to kwestia drugorzędna - ważniejsze jest wsparcie czegoś wartościowego, co zasługuje na zainteresowanie.

Jakie formy przekazania informacji o darczyńcach są dla Pani satysfakcjonujące?
Te powszechnie stosowane, czyli m.in. logo na plakatach czy zaproszeniach. W dalszym ciągu są zadowalające i na pewno się sprawdzają. Ale też nie ukrywam, że bardzo mi się spodobało to, co przygotowała Mariola Zaczyńska
na promocję "Szkodliwego pakietu cnót", czyli krótkie nagrania rozmów ze sponsorami. Myślę, że wiele osób je zapamiętało, bo było to coś innego niż dotychczas.

Czy widzi Pani rodzaj inicjatyw, których w siedleckiej kulturze brakuje, a w które "Maxi-Art" chętnie by się zaangażował?
Na pewno działania niszowe, zaskakujące, coś, co byłoby u nas novum. Mamy dużo przedsięwzięć cyklicznych, organizowanych z myślą o szerszym gronie odbiorców. Brakuje mi wydarzeń, które byłyby przeciwieństwem tego, co już mamy.
strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.019 sekund