Drukuj

Biorę to na swoje barki

Wywiady: Agnieszka Janiszewska, Joanna Zawadzka
Przemek Nasiłowski organizator czerwcowego koncertu jazzowego w ?Mylna MusicPub? Wystąpił wtedy znakomity zespół Audiofeeling Band. Zadowolony z efektu Przemek postanowił kontynuować swoje działania, myśli jednak o pójściu o krok dalej. Dobrym, jak twierdzi, sposobem na ożywienie sceny jazzowej w Siedlcach jest wzmożone funkcjonowanie Siedleckiego Stowarzyszenia Jazzowego. Jego działania wspiera kilka osób, on jednak szuka poparcia w szerszych kręgach.

Chcesz reaktywować Siedleckie Stowarzyszenie Jazzowe. Dlaczego?
Aktualnie Stowarzyszenie istnieje tylko prawnie i nie prowadzi większych działań. Osoby, które się tym zajmowały, nie chcą już tego robić, więc ja postanowiłem wziąć to na swoje barki. Chcę coś zrobić dla tego miasta.

O czym konkretnie myślisz?
Najbardziej zależy mi na przywróceniu Jazz Standards? Festiwal. CKiS zrezygnował z niego, tak naprawdę nie podając konkretnego powodu, a ja chcę powrócić do tej tradycji. Siedlce są znane w całej Polsce z tego festiwalu. Bardzo młodzi muzycy, których poznaję podczas różnych koncertów, znają nasze miasto właśnie stąd i uważam, że warto o to walczyć.

Chodziły nawet żarty, że w Siedlcach słucha się tylko jazzu.
Dokładnie! Dlatego powinniśmy wrócić do tego festiwalu. Nie rozumiem argumentu, że nie ma dla kogo robić! Dowodem tego jest ostatni koncert w ?Mylnej?, podczas którego część ludzi musiała stać na zewnątrz, a w środku nie było gdzie się ruszyć. Widać, że jest to rozrywka poszukiwana, więc byłoby fajnie, gdyby miasto wspierało takie inicjatywy i się do tego dokładało.

Nie sądzisz, że było tak dlatego, że wejście było za darmo?
Myślę, że nie. Paweł Kaczmarczyk to osoba powszechnie znana nie tylko w środowisku muzycznym. Ludzie są ?wyposzczeni?, dawno nic jazzowego się tu nie działo. A nawet jeżeli bilety byłyby w przystępnej cenie, a nie takiej jak na Festiwal Standardów, to sądzę, że byłoby podobnie.

Dlaczego uważasz, że miasto powinno się do tego dorzucać?
Bo Siedlce znane są z jazzu! I mnóstwo muzyków, na pytanie, czy byli już w Siedlcach, odpowiadało, że wielokrotnie - na Jazz Standards? Festiwal oczywiście. Nie można zabijać takiej imprezy. Nie chcę, żeby miasto było jedynym sponsorem, ale jedynie wsparciem.

Próbowaliście uzyskać środki od władz na realizację koncertu Kaczmarczyka?
Nie było na to czasu. Paweł jest moim kumplem, spotkałem go na jednym z koncertów. Wtedy pojawił się pomysł, aby zagrali w Siedlcach. Wszystko wyszło bardzo niespodziewanie i od razu po powrocie przyszedłem do chłopaków z ?Mylnej?, a sponsorów znalazłem sam.

Co sądzisz o ostatnim Jazz Standards'Festiwal?
W zeszłym roku odbyły się tylko koncerty, ale nie było konkursu, a to on stanowił zawsze najlepszy moment imprezy. Jest wielu młodych ludzi, którzy zasługują na zaprezentowanie się na siedleckiej scenie. Dlatego chcemy reaktywować Standardy Jazzowe, chcemy pomóc w Zaduszkach Jazzowych, organizować własne koncerty i wspierać młodzież w tworzeniu zespołów.

Znasz powody, dla których w zeszłym roku konkurs się nie odbył?
Nie interesowałem się tym, ponieważ nie podobała mi się organizacja i cena biletów. Teraz to impreza dla wybranych,a nie dla ludzi. Nie rozumiem idei rozdawania zaproszeń, jeśli od reszty wymagania płacenia niebotycznych sum! Gdy z zaproszonych gości przyjdzie jeden i trzy rzędy stoją puste,a wejściówki są za drogie dla siedlczan, argument, że nie ma dla kogo organizować tego festiwalu, nie jest argumentem. Jazz powinien być dla wszystkich.

Twoim pomysłem jest reaktywacja,a co dalej? Jakaś scena jazzowa, zespół?
Tak, mamy tu wspaniałych muzyków, którzy planują połączyć siły, żeby stworzyć band. Ci młodzi ludzie na ogniskach zamiast telefonów wyciągają trąbkę i zaczynają grać. To coś wspaniałego.

Dlaczego to robisz?
Bo kocham muzykę, kocham nasze miasto i chcę działać. Każdy ma jakieś pasje i trzeba je realizować. Nie samą pracą człowiek żyje.

K O M E N T A R Z
Maciej Dziekoński:
Siedleckie Stowarzyszenie Jazzowe nie działa od trzech lat, istnieje tylko prawnie. Wcześniej organizowaliśmy kameralne koncerty jazzowe i pomagaliśmy przy organizacji Jazz Standards' Festiwal. Nie sądzę, żeby się udało reaktywować ten festiwal, bo po takich doświadczeniach ?współpracy? z dyrektorem CKiS nic nie rokuje na to, że są jakiekolwiek szanse.

strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.012 sekund