Drukuj

Informacja, sztuka, burzenie murów

Wywiady: Redakcja
Local News
Local News
W grudniu i styczniu Galeria Kultura gościć będzie wystawę "Local News". Jest to niezależny cykl oparty na strukturze działania mediów - opowiadanie o tym co złe, a co jeszcze gorsze. Na pytania odnośnie sztuki, jej granic i samego siebie odpowiada jej autor Stefan Kornacki - grafik, autor instalacji, wideo, działań teatralnych i performance, poeta.

Paweł Borkowski: Siedlce to miasto, które patrzy na sztukę trochę przez pryzmat szkolnego podręcznika. Prezentacja ciebie jako artysty poszukującego w nowych formach wyrazu, wyróżnionego za postawę i twórczość artystyczną, jest próbą rozbicia muru na którym wiszą kopie statystycznych gustów. Spróbujemy uderzyć młotem w ścianę?
Stefan Kornacki: Uwielbiam to robić, ale żeby ją rozwalić potrzeba techniki - trzeba wiedzieć gdzie uderzyć i co zrobić z gruzem. Nie lubię zostawiać po sobie syfu, zdecydowanie bardziej wolę refleksje. Chociaż czasem trzeba zostawić i jedno i drugie. Jeśli jako artysta zaczynasz szukać mentalnej wygody stajesz się średni. Ciekawie opisał to Łukasz Gorczyca. Jestem twórcą, a nie odbiorcą. Rzadko chodzę na wystawy i piję wino na wernisażach. Koncentruję się na tym co ciągle wpada mi do głowy. Kolejka pomysłów zachowuje się jak tłum podczas wyprzedaży.

Tu i teraz - taki skrót jest bliski twojemu działaniu na polu sztuki?
"Tu i Teraz" to tytuł piosenki mojej koleżanki, niebawem startujemy ze wspólnym projektem "Szerokości", opierającym się na żywych reakcjach ludzi. Ta tkanka jest moim żywiołem, który ostatnio sobie ukochałem. Możemy to nazwać sztuką skuteczną, czy też sztuką zaangażowaną. Jak kto woli. Jeśli tylko mam możliwość szybkiego zadziałania - tak jak np. w Lizbonie, gdzie przed parlamentem ustawiłem z kości napis "Crise", czy w Polsce ustawiając napis "Lubię To!" ze zniczy podczas obchodów 11 listopada w Warszawie - robię to bez zastanowienia. Właściwy moment znika bezpowrotnie.

W twojej sztuce ważniejsza jest prawda, fakt nie efekt (z zakładki "artystyczne" z photoshopa), tak? Dlaczego?
Zarówno kłamstwo jak i prawda to tylko techniki. Jak performance, wideo, miedzioryt czy granie na berimbau. Ostatnio zbierałem opisy prac, oprawiałem je w ramki i dawałem znajomym. Bardzo drażnią mnie rozwlekłe instrukcje obsługi. Prawdziwą sztukę wyczujesz na kilometr. Zawsze na wierzch wychodzi idea, kompozycja, warsztat, szczerość i zaangażowanie artysty. Tam znajdziesz prawdę.

Twoich prac nie da się raczej kupić, przynajmniej w Polsce. Trudno znaleźć kolekcjonera, który je doceni. Sztuka nie jest dla Ciebie towarem?
W marcu 2014 będzie można kupić płytę CD i winylową mojego zespołu Ser Charles. Nie prowadzę sklepu ze swoją sztuką. Może znalazłby się klient na baner "Zło Bobrem Zwyciężaj" albo pomnik Jana Pawła II z PCV? Myślę, że upośledzenie tego rynku - sądząc po własnym przykładzie - nie zależy tylko od braku klientów. Ten rynek kształtuje się powoli, jest skrajny. Z jednej strony ktoś nasmaruje akrylem jelenia i sprzedaje go za masę pieniędzy, z drugiej nikt nie chce sprzedawać tanio. Błędne koło. Mam kolegę, nowojorczyka, który osiedlił się w Tallinnie i był na mnie strasznie zły, gdyż nigdzie nie mógł zdobyć moich prac. Sztuka jest towarem niezbędnym do życia, jeśli nikt nie narzuca ci tego co masz robić, a chce go kupić.

Gdzie myślisz są granice sztuki? Widziałeś je na jakiejś mapie?
Tak, widziałem, pod nocnym... Poważnie - żyjemy w genialnych czasach, gdzie sztuka zaczyna żyć pełną parą. Myślisz że w jaskiniach w Lascaux gdyby mogli, nie skorzystaliby z projektora? Do wyboru, do koloru. Wiadomo - jest mnóstwo konserwy, zaściankowości. Jeśli tworzysz, może cię to jedynie zainspirować. Dawno nie było takich możliwości komunikacji z widzem, ilości wydarzeń, wystaw, festiwali, miksowania poglądów. Aż czasem wolałbym schować się pod kołdrą.

Rozmawiał: Paweł Borkowski


Wystawa "Local News" została zorganizowana dzięki wsparciu partnera sieci Plus Karola Chajewskiego.

13 grudnia, godz. 19.30, wernisaż. Wystawę oglądać można od poniedziałku do czwartku w godzinach pracy redakcji (od 10.00 do 16.00) oraz w każdy piątek (od 10.00 do 19.00) i sobotę (od 15.00 do 18.00), wystawa czynna do 31 stycznia 2014 roku, wstęp wolny.

strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.010 sekund