Drukuj

Jedziemy jako ambasadorowie polskiej kultury

Wywiady: Iza Kuniewicz
Tancerz Fomacji Tańca Nowoczesnego Luz
Tancerz Fomacji Tańca Nowoczesnego Luz
Przed siedlecką Formacją Tańca Nowoczesnego LUZ kolejny wyjazd do Japonii, związany z ich działalnością artystyczną. Dlatego postanowiliśmy zapytać choreografkę Formacji - Joannę Woszczyńską, jaki program zaprezentują jej podopieczni podczas tego tournee i jak do tej pory byli odbierani przez tamtejszą publiczność.

I.K.: Skąd pomysł wyjazdu do Japonii? Czy to wasz pierwszy wyjazd?
J.W.: To jest trzecie nasze tournee do Japonii. Osiem lat temu dostaliśmy pierwsze zaproszenie od towarzystwa polsko-japońskiego, zajmującego się wymianą kulturalno-naukową i tak zaczęła się nasza współpraca, która przerodziła się w niedługim czasie w przyjaźń. W 2002 roku odwiedziliśmy Japonię po raz pierwszy, potem w 2004 r. odbyło się drugie tournee i w tym roku - 29 października, wylatujemy po raz trzeci.
I.K.: Każdy z FTN Luz może pojechać do Japonii? Czy liczba miejsc jest ograniczona?
J.W.: Ograniczona liczba miejsc też, ale główne kryteria, to staż w zespole i umiejętności. Przede wszystkim jadą najlepsi tzw. pierwszy skład Formacji i Alternatywnego Teatru Tańca Luz. Tak daleki wyjazd i reprezentowanie naszego kraju niesie za sobą duże wymagania i wysoko stawia poprzeczkę. Przede wszystkim jedziemy jako ambasadorowie polskiej kultury - w dosłownym tego słowa znaczeniu. Poprzez taniec i swoją postawę reprezentujemy nasz kraj, opowiadamy jaka jest Polska, jacy są Polacy. Skoro zaproszono nas do Japonii po raz trzeci, to może tylko oznaczać, że w tej misji się sprawdzamy. To cieszy i mobilizuje.
I.K.: Jak się przygotowywaliście do wyjazdu i co zaprezentujecie w Japonii podczas występów?
J.W.: Od ponad pół roku trwają intensywne przygotowania i praca nad doskonaleniem programu. Jesteśmy grupą zajmującą się tańcem nowoczesnym i teatrem tańca. Bazujemy na technikach tańca współczesnego oraz jazz dance, modern dance, contemporary, hip hop. Co roku startujemy w zawodach rangi krajowej i międzynarodowej, przygotowujemy spektakle, nasi tancerze zdobywają pierwsze miejsca i są w finałach prestiżowych programów telewizyjnych np. You Can Dance. Dlatego wyjeżdżając do innego kraju nie możemy nie potrafić zatańczyć naszych polskich tańców narodowych. To jest to co nas wyróżnia, czego inni są ciekawi i co chcą zobaczyć. I nie zawiedziemy również na tym polu. Pracujemy w prawdzie nad krótkim, ale barwnym programem, który będziemy prezentować głównie na koncertach w szkołach. Zależy nam także na pokazaniu naszych najlepszych choreografii w tańcu współczesnym, tym bardziej, że w tym roku będziemy występować z grupą japońską MASH, która na co dzień zajmuje się podobnymi technikami tanecznymi. Z nimi także będziemy nagrywać program w telewizji japońskiej w Hamamatsu, który będzie promocją naszych wspólnych koncertów.
I.K.: Jak zostaliście przyjęci podczas poprzednich wyjazdów? Czy wspomina Pani jakieś szczególne sytuacje?
J.W.: Każdy wyjazd do Japonii był szczególny i wyjątkowy. Wszędzie byliśmy oczekiwani, nasze koncerty spotykały się z wielkim zainteresowaniem, były kwiaty, autografy i owacje. Przyjęci byliśmy zawsze z niezwykłą życzliwością. Były spotkania z młodzieżą w szkołach, w urzędach z władzami miast, z polskim ambasadorem z Tokio, a przede wszystkim koncerty, których na ostatnim wyjeździe było aż 16. Japonia to przede wszystkim fascynująca kultura, kraj mieniący się kolorami, których nie sposób odnaleźć gdzie indziej, wyjątkowa muzyka, niezapomniany smak ryżu i zielonej herbaty. Wspomnień jest wiele, od zabawnych, wynikających z różnic obyczajowych, po wzruszające pożegnania.
I.K.: Jaki jest cel tego wyjazdu?
J.W.: Program pobytu, jak w poprzednich latach, obfituje w wizyty w szkołach, urzędach i koncerty (głównie w Hamamatsu, Hosoe, Kioto). Poprzez taniec współczesny i narodowy, chcemy pokazać fragment polskiej kultury. Opowiedzieć tańcem o Polsce dawnej i współczesnej. Jeden z koncertów przewidziany jest na 3 listopada, gdzie w Japonii obchodzi się uroczyście Dzień Kultury. Taniec, tak jak muzyka, jest sztuką, która przemawia do każdego. Mamy nadzieję, że i tym razem trafimy do serc japońskiej publiczności. A poza tym wszędzie, gdzie będziemy, odnajdywane będą na mapie świata Siedlce. Chcemy też nawiązać współpracę z japońskimi zespołami tańca współczesnego z Hamamatsu.
I.K.: Czy przewidujecie w najbliższym czasie tego typu wyjazdy?
J.W.: Tak, aczkolwiek może nie aż tak dalekie. Po powrocie czekają nas jeszcze Mistrzostwa Świata Dance Show w Riesie w Niemczech i Mistrzostwa Świata Jazz Modern w Mikołajkach. Cześć grupy będzie też reprezentować nasze miasto na Litwie, podczas obchodów Dni Kultury Polskiej w Wilnie.
I.K.: Jakie dalsze plany ma formacja Luz po powrocie z Japonii, wzbogacona o nowe doświadczenia?
J.W.: Plany, to zdane matury. Schodzimy na ziemię. W najstarszej grupie jest wielu maturzystów, stąd też zajęcia odbywają się głównie w weekendy. Ten rok szkolny będzie dla nas trudny. Mam jednak nadzieję, że taniec będzie małą odskocznią, sposobem na relaks i dotlenienie szarych komórek. Spektakl pt. Nasza klasa w PRL-u, który w ubiegłym roku wystawiliśmy w Paryżu, nadal cieszy się dużym zainteresowaniem, dostajemy kolejne propozycje. Mamy zaproszenia na koncerty, szykujemy duże taneczne przedstawienie w Sali Widowiskowej Podlasie. Dojrzewają też inne artystyczne pomysły. Spróbujemy razem pogodzić jedno i drugie.
strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.005 sekund