Drukuj

Fantastyczna przygoda

Wywiady: Klaudia Prus i Przemek Iwanek
Z Mariuszem Kiesińskim z ETC Klubu Fantastyki, Mangi i Anime rozmawiają Przemek Iwanek oraz Klaudia Prus.

KP: Jak zaczęła się Twoja przygoda z Fantasy, z grami?
MK:
Zacząłem od książek-Sapkowski, Pilipiuk. Ponad to lubię rosyjskich pisarzy przeczytałem wszystkie części "Patroli" Łukjanienki. W najbliższym czasie mam zamiar zdobyć "Metro" - to najnowsza książka w klimacie postnuklearnym. Ostatnio właśnie takie klimaty odpowiadają mi najbardziej, chociaż lubię także steampunkowe.

PI: Działacie w ramach klubu jak wygląda Wasza praca?
MK:
W naszych spotkaniach uczestniczy wielu ludzi, którzy można powiedzieć działają na wielu płaszczyznach - rpg, larpy, manga oraz gier planszowych a także zajmujemy się literaturą fantasy/sci-fi czy też filmem, co ważne wszystko napędzane jest właśnie naszym zainteresowaniem fantastyką, wszystko co robimy kręci się wokół tego. W soboty mamy spotkania w redakcji kultury siedleckiej gdzie gramy w rpg, natomiast w niedziele organizowane są spotkania na których gramy w gry planszowe.

KP: W jaki sposób wygląda "nabór" do Waszego klubu? Organizujecie spotkania na które każdy może zawsze przyjść?
K:
Z tym jest problem, próbowaliśmy z plakatami, facebookiem, gazetami ale bez większego rezultatu. Z doświadczenia wiemy już, że najłatwiej pozyskać ten nowy narybek poprzez pocztę pantoflową, znajomy powie znajomemu on kolejnemu i w końcu informacja trafia do osoby która jest tym zainteresowana ale nigdy nie wiedziała z której strony to ugryźć.


KP: Jakie macie plany na najbliższy okres w ramach działalności klubu?
K:
W najbliższym czasie chcemy zrobić reklamę, planowaliśmy podpiąć się pod uczelnię, bardziej rozszerzyć działalność jeśli chodzi o spotkania. Przede wszystkim zależy nam żeby było więcej ludzi, a spotkania żeby były bardziej regularne. Mamy także nadzieje zorganizować konwent - w Siedlcach był już organizowany przez dawny klub MONOLIT. Udało nam się raz zorganizować coś w rodzaju mini-konwentu jednak nie w takiej skali jak nasi poprzednicy.
Mariusz Kiesiński aka Plastek: Staramy się zachęcić naszych członków do prowadzenia gier jak i przyciągnąć bardziej doświadczonych mistrzów gry. W Siedlcach wbrew pozorom jest ich wielu, ale jakoś chowają się przed nami.

KP: Dlaczego się chowają przed Wami?!
Plastek:
Prawda jest taka, że rozrywki takiego typu są niszowe. Mało kto o tym w ogóle słyszał, a Ci wtajemniczeni często są przekonani, że niewielu takich jak my istnieje. Dopiero kiedy spotyka się osobę ze zbliżonymi zainteresowaniami, dowiadujemy się jak wielu graczy jest blisko nas.

PI: Sam też jesteś Mistrzem Gry?
Plastek:
Jak najbardziej. Nie czułem pełnej satysfakcji bycia graczem i zapragnąłem czegoś więcej. Uwielbiam patrzeć jak moi gracze kończą sesję z uśmiechami na twarzy. Ale nie każdy jednak lubi być mistrzem gry. Co niektórzy bardziej odnajdują się w roli gracza albo organizatora Larpa.

PI: Ciężko jest zorganizować larpa?
K:
Trochę trzeba nad tym posiedzieć. Tworzenie larpów najczęściej polega na tym, że tworzymy każdą postać po kolei, tworzymy tło a potem musimy zrobić tak, żeby wszystkie postacie się na siebie ponakładały, ich losy zazębiły.

KP: Na ile to co się dzieje w takim larpie jest zaplanowane a na ile spontaniczne?
K:
"Żaden mistrz nie wie jak zachowają się gracze" uczestnicy na 99% zrobią coś czego mistrz w żaden sposób nie przewidzi. Najczęściej jest tak, że puszczasz graczy i oni zaczynają sobie odgrywać, czasami będą zadawać mistrzowi jakieś pytania.

KP: W sytuacjach kiedy są larpy na ponad setkę ludzi, w jaki sposób mistrz gry ma nad wszystkim zapanować?
K:
I tu jest właśnie problem, na takich dużych larpach jest kilku mistrzów, na ostatnim dużym larpie na którym byłem było 130 osób i 6 mistrzów gry i musze powiedzieć, że ledwo dawali sobie radę. Natomiast na larpie w Kluczewie, na lotnisku postradzieckim jest tak, że każda frakcja, wszyscy gracze którzy są niezależni i którzy nie mają żadnego przydziału dzieleni są na grupy i dostają jednego mistrza gry który tworzy fabułę dla całej grupy lub czasem pojedynczych osób. Te larpy które organizujemy my, są mniejsze dlatego wystarczy jeden czasem dwóch mistrzów.



strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.012 sekund