Drukuj

Bliżej mi do teatru

Wywiady: Iza Wojtowicz
Katarzyna Żak i Iza Wojtowicz
Katarzyna Żak i Iza Wojtowicz
Życie smakuje w biegu. Prowadzi samochód z tekstem na kierownicy. Z Katarzyną Żak, aktorką teatralną i telewizyjną, znaną z serialowych ról Alinki z Miodowych lat, siostry Bazylii z Siły wyższej i Solejukowej w Ranczu, rozmawia Iza Wojtowicz.

Iza Wojtowicz: W serialu Miodowe lata wcieliła się Pani w rolę Alinki, żony Karola Krawczyka, którego zagrał Pani mąż. Proszę powiedzieć jak to było grać małżeństwo? Czy to w ogóle była gra, czy samo życie?
Katarzyna Żak:
Ciężko. Nie, to nigdy nie jest samo życie. My bardzo dużo graliśmy ze sobą w teatrze, więc to nie była dla nas nowość. Unikamy już pracy ze sobą. Dobrze jest oddzielić życie prywatne od zawodowego. Za sobą zatęsknić. Miło jest spotkać się wieczorem w domu, jak każde przyjeżdża ze swojego spektaklu, poopowiadać o wrażeniach z całego dnia.

I.W.: Posiada Pani bogaty dorobek artystyczny, jednak głównie kojarzona jest z Solejukową, Alinką i siostrą Bazylią. Czy to nie drażni?
K.Ż.:
Siła telewizji jest magiczna i wielka. Ranczo w momencie największej oglądalności gromadziło 10 milionów telewidzów, na spektakl w teatrze przychodzi 300 osób. Zagrałam dużo bardzo interesujących ról w teatrze i cały czas teatr jest moją pasją i wielką przygodą. Nie zrezygnuję z teatru. Ten szmerek publiczności, te telefony, które się włączają na widowni i dekoncentrują nas potwornie, ale to jest jednak spotkanie z żywym człowiekiem. Bardzo chciałabym być znana z innych ról, ale los mi tego nie dał.

I.W.: Z jakich?
K.Ż.:
Zagrałam bardzo ciekawą rolę np. w Sztukmistrzu z Lublina. Wcieliłam się w rolę Żydówki. Miałam bardzo dużą charakteryzację. To była postać bardzo bliska mojemu temperamentowi. Zagrałam też kiedyś siostrę Annę, zakonnicę w spektaklu Witkacego Wariat i zakonnica. to była zupełnie inna zakonnica, postać wielowymiarowa. na tym polega siła teatru. Te role są, trwają rok, dwa, góra trzy i potem umierają. Przychodzą nowe, następne, przychodzą z naszym doświadczeniem, wiekiem, zmianą warunków zewnętrznych. I to mnie fascynuje. Dziś już bym nie chciała zagrać Ofelii, a po szkole bardzo chciałam.

I.W.: W takim razie bliżej Pani do teatru niż do telewizji?
K.Ż.:
Zdecydowanie. Wierzę, że jeszcze niejedną teatralną rolą zaskoczę widzów.

I.W.: Na czym aktorce Katarzynie Żak zależy najbardziej?
K.Ż.:
Chcę zaskakiwać. Nie wszystko pokazałam. Jeszcze nie dostałam takiej roli, w której np. musiałabym zmierzyć się ze swoja cielesnością dojrzalej kobiety.

I.W.: Podjęłaby się Pani takiego wyzwania?
K.Ż.:
To zależy od projektu. Musiałabym się mocno zastanowić. Chciałabym dotknąć rożnych materii, a ten zawód mi to umożliwia.

I.W.: Czy kiedykolwiek zdarzyło się Pani pomylić role?
K.Ż.:
Nie, nie da się. Rolę nosi się ze sobą. Można zapomnieć słowa, co się czasem nam zdarza. Mnie też się zdarzyło dwa tygodnie temu, że wrobiłam moje koleżanki.

I.W.: Jak zareagowały?
K.Ż.:
Pośmiałyśmy się razem, a publiczność razem z nami. Człowiek przychodzi do teatru, wdziewa kostium i z tym jest niesione życie danej postaci. To nie ma prawa się pomylić.

I.W.: Jutro (13 października) w Teatrze Buffo Czterdziestka w opałach. Niebawem ten sam spektakl na Scenie Teatralnej Miasta Siedlce w ramach I Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Prywatnych ?Sztuka plus komercja?. Jak to jest po raz kolejny grać tę samą postać?
K.Ż.:
Trudno. Monodram to jest strasznie trudna forma. Powiem szczerze, że sama nie zdawałam sobie sprawy z tego, co na siebie biorę. Jak już się gra monodram to na nikogo nie można zwalić winy. Cała odpowiedzialność spoczywa na jednym aktorze. Jestem taką osobą, która musi wszystkiego dotknąć i spróbować. Podjęłam się tego, żeby przekonać się jakie to jest trudne.

I.W.: Co jest głównym przesłaniem spektaklu?
K.Ż.:
To, że nigdy nie wolno zabić w sobie nastolatki. Nawet, jeśli się będzie miało więcej lat, to nastolatka jest nieśmiertelna i to jest najcudowniejsze. Jeżeli masz ją w sobie, jeżeli masz pasję i umiesz czerpać radość z życia, to tego się trzymaj. Myślę, że w tym monodramie kobiety od 30+ do późnej starości, żyjące w związkach, odnajdą cząstkę siebie i czegoś dla siebie.

I.W.: Jakie plusy dostrzega pani w stykaniu się ze sobą sztuki i komercji?
K.Ż.:
To, że liczne festiwale nie odbywają się już tylko Warszawie, Krakowie czy Gdańsku. Dzięki komercjalizacji docieramy do różnych miejsc w całej Polsce. Otwieramy wszystkim ludziom oko na sztukę. A sztuka jest czymś, co nas odróżnia od innych krajów. Choć obserwuję powolny proces jej ujednolicania. Dlatego uważam, że należy upowszechniać polską dramaturgię, polskich aktorów. To nas jeszcze wyróżnia.

I.W.: Co wnosi w naszą kulturę coraz większa liczba teatrów prywatnych?
K.Ż.:
To wymusza konkurencyjność. Wymusza nieustanne doskonalenie. Większa liczba teatrów to też zdecydowanie większa i różnorodna oferta dla widza. Ja mówię ?widz ma zawsze rację?. Widz przyjdzie, zobaczy, oceni. Ma prawo powiedzieć, że mu się nie podobało, bo niestety taki sobie zawód wybraliśmy, że jesteśmy cały czas oceniani. To się nigdy nie kończy. Niezależnie od tego, co się już w zawodzie zrobiło, każda rola jest poddawana ocenie.

I.W.: Jak zatem jest być Katarzyną Żak?
K.Ż.:
Ja jestem taką osobą, która zawsze ma do siebie pretensje i uważa, że może zrobić coś lepiej. Także nie wiem czy fajnie jest być Katarzyną Żak, która zawsze szuka dziury w całym (śmiech). Nie lubię tych ciągłych wątpliwości. Mam zawsze niedosyt. Nawet jak zrobię kanapkę dziecku do szkoły to nie wiem czy ją dobrze zrobiłam, bo może jeszcze powinnam pomidora ukroić.

I.W.: Ale proszę zauważyć, że w tym jest ogromny plus. Taka postawa zmusza do nieustannego rozwoju.
K.Ż.:
Z drugiej strony tak. To nie pozwala mi osiąść na laurach i zmusza do ciągłych poszukiwań.

I.W.: W takim razie życzę owocnych poszukiwań i dziękuję serdecznie za rozmowę.
K.Ż.:
Również dziękuję.
strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.012 sekund