Drukuj

Wenecka opera mydlana

Film: The Lamas
Kadr z filmu <i>The Tourist</i>
Kadr z filmu The Tourist
The Tourist, to remake francuskiego thrillera Anthony Zimmer z 2005 roku. Obsada filmu kusi, a tajemnicze zwiastuny zachęcają do odwiedzenia kina.

Film opowiada o amerykańskim turyście (Johnny Depp), który znajduje się w niebezpieczeństwie z powodu spisku uknutego przez agentkę Interpolu (Angelina Jolie). Kobieta wykorzystuje go jako przynętę, by wywabić z kryjówki nieuchwytnego przestępcę, z którym kiedyś miała romans...

Od razu trzeba zaznaczyć, że film ten nie należy do światowej sławy kina sensacyjnego. Deficyt napięcia, nieśpieszna narracja, mdłe dialogi, wyreżyserowane spojrzenia, przewidywalne i często wprowadzające w zakłopotanie "zwroty akcji" nie wciskają w fotel. Zdaje się, że Turysta powstał wyłącznie dla aktorów grających w nim główne role - Angeliny Jolie i Johnny'ego Deppa. Są piękni, seksowni, bogaci i jeszcze ani razu nie spotkali się przed kamerą. Niemiecki reżyser proponuje nam ekranowe rendez-vous Jolie i Deppa. Widz skazany jest na delektowanie się wdziękami, kostiumami i makijażem... Fabuła - choćby nie wiem jak przewrotna i naładowana suspensem - pełniła służebną rolę wobec ekranowych bogów, którzy uwodzili publikę spojrzeniem i tembrem głosu.

Reżyser Florian Henckel von Donnersmarck traktuje fabułę pretekstowo. Historię lekko niezdarnego Amerykanina, Franka, uwikłanego w intrygę z udziałem gangsterów i Interpolu można porównać do gondoli płynącej leniwie przez kanały Wenecji, gdzie rozgrywa się większość filmu. Twórców bardziej interesują piękne suknie Angeliny Jolie niż meandry rozgrywki, w której stawką są ponad dwa miliardy dolarów. Gwiazda wygląda tak, jakby właśnie opuściła sesję zdjęciową dla kolorowego magazynu. Jej nienagannej fryzury nie jest w stanie zniszczyć ani wybuch łodzi ani strzelanina. Jolie wciela się tu raczej w męski fantazmat, a nie pełnokrwistą postać. Taką kobietę może zdobyć wyłącznie samiec idealny: przebiegły, pewny siebie i z fantazją, a zarazem czuły i wzruszający. Także pod tym względem Turysta nie pasuje do dzisiejszego kina, w którym przeciętniak o aparycji ogra ma szansę na spełniony romans z pięknością. Musicie pamiętać, że idąc do kina na Turystę, idziecie wyłącznie na Deppa i Jolie. Jeśli uwielbiacie ich oglądać, seans będzie dwugodzinną przyjemnością, w przeciwnym razie radzę zostać w domu.
strona główna | e-kultura | kalendarium | relacje | kontakt | linki | stowarzyszenie tutajteraz | polityka prywatności
Copyright 2010 © stowarzyszenie tutajteraz. All rights reserved.
Powered by Projektowanie stron Siedlce
Strona wygenerowana w 0.013 sekund